Miejsce, gdzie czas staje w miejscu – pole namiotowe Głęboczek na Mazurach

Pole kempingowe Głęboczek. Mazury. Jesteś na miejscu. Przekręcasz kluczyk w stacyjce swojego auta i odczuwasz błogi spokój. Dociera do Ciebie myśl, że kolejny raz w tej rozgrzanej puszce bez klimatyzacji usiądziesz dopiero za kilkanaście dni. Od teraz jesteś tylko Ty i otaczająca Cię natura. Wiesz, że powinieneś wziąć bagaże, namiot i zbudować konstrukcję, która przez najbliższy czas będzie Twoim domem. Jesteś jednak na wakacjach – nic nie musisz. Zostawiasz wszystko w samochodzie i decydujesz się na spacer po okolicy.

Camping na Mazurach – Twój sposób, aby odetchnąć pełną piersią

Pierwsze, co uderza Cię po opuszczeniu auta to czyste i świeże powietrze – najlepsza wizytówka Mazur. Czujesz jedynie zapach wilgotnej ściółki chowającej się w cieniu wysokich drzew. Nie doskwiera Ci już skwar, mimo że temperatura sięga prawie 30°C. To zasługa bliskości wody, znad której wieje lekki wiatr niosący ukojenie w gorącu. Idąc powolnie dalej, zaczynasz słyszeć pierwsze ludzkie głosy. To śmiejące się dzieci – dotarłeś na plac zabaw pełen rozbawionych maluchów spędzających swoje wakacje na polu namiotowym Głęboczek.

Pole namiotowe na Mazurach idealnym sposobem na wakacje z dziećmi

To, co zdumiewa Cię na pierwszy rzut oka, to widok rodziców pilnujących swoje pociechy. Są inni niż ci, których widujesz na placu zabaw na swoim osiedlu. Nie są zmęczeni, sfrustrowani, wściekli. Ci na polu namiotowym Głęboczek wyglądają na szczęśliwych. Spacerują nieśpiesznie z wózkami, huśtają maluchy na huśtawkach i asekurują je przy drabinkach. Cieszą się czasem, który na Mazurach wydaje się biec wolniej. Sprawiają wrażenie, jak gdyby dopiero tutaj zaczynali rozumieć, że każda chwila spędzona z dzieckiem jest bezcenna.

Odkryj magię Mazur na polu namiotowym Głęboczek!

Zmierzając dalej, tylko utwierdzasz się w tym przekonaniu. Sam zaczynasz dostrzegać, że w Mazurach zaklęta jest jakaś magia. Rozmyślając nad sensem rodzicielstwa, docierasz do jeziora. Tam widzisz kolejne rodziny wypoczywające na polu campingowym Głęboczek. Przyglądasz się z uwagą mężczyźnie, który najprawdopodobniej rywalizuje z synem w zawodach na najgłębszą wykopaną na plaży dziurę. Dalej zauważasz dziewczynkę, która, pomimo zatrwożonego wzroku mamy, uczy się pływać na głębokiej wodzie. Twoje obserwacje przerywa znajome odczucie – to głód. Nic dziwnego, apetyt na łonie natury zawsze jest większy. Pora na obiad. Swoje dalsze kroki kierujesz więc w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *